wtorek, 7 lipca 2009

Unijna Polityka Spójności dla Rozwoju. Sprawa Blue Card. (Fragmenty)

pełna wersja artykułu dostępna jest na stronie Ubóstwo.pl w biluetynie Polskiej Akcji Humanitarnej nr 6
http://ubostwo.pl/biuletyn.html

Pojęcie „polityka migracyjna”, rzadko kiedy łączone jest z działaniami UE na rzecz stymulacji rozwoju społeczno-ekonomicznego krajów Globalnego Południa. Niesłusznie. Celem polityki rozwojowej powinno być przecież doprowadzenie do sytuacji, w której coraz mniej obywateli krajów rozwijających się będzie musiało uciekać się do emigracji, jako sposobu na zapewnienie sobie podstawowych warunków bytowych. Pomyślna polityka rozwojowa powinna zminimalizować zatem, także zjawisko nielegalnej imigracji.

Polityka migracyjna - narzędzie stymulujące rozwój




Choć kształtowanie polityki migracyjnej wewnątrz Unii należy do kompetencji międzyrządowych, pozostawionych poszczególnym państwom członkowskim, które kierują się swoim interesem narodowym, to od lat (za przełom uznaje się Traktat z Schengen, 1985) można zauważyć tendencje stopniowego uwspólnotawiania tego obszaru działań. Zwłaszcza w tematach, co do których panuje konsensus. Mimo, iż polityka migracyjna jest problemem złożonym, mogącym budzić wiele kontrowersji, to w kwestii zatrudnienia, państwa członkowskie zgadzają się, że zwiększenie liczby legalnych imigrantów mogłoby znacznie poprawić trudną, spowodowaną zmianami demograficznymi, sytuację na unijnym rynku pracy (chodzi głównie o sektor IT, biotechnologie). W tym celu mówi się nawet o potrzebie tzw. selektywnej imigracji, czyli przyjmowaniu na terytorium UE obcokrajowców prezentujących pożądany rynkowo, określony wcześniej profil.
Za drogę w tym właśnie kierunku, można uznać przyjętą niedawno, bo 25 maja 2009 roku przez Radę Unii dyrektywę, dotyczącą wprowadzenia w życie Niebieskiej Karty (Blue Card), która ma stać się równoległym, obok narodowych polityk migracyjnych, dodatkowym kanałem transmisji wysoko wykwalifikowanych pracowników z krajów trzecich do UE.
Zaproponowany przez KE po raz pierwszy 23.10.2007 projekt Blue Card, ma w zamiarze przyczynić się do realizacji zapisów Strategii Lizbońskiej, w której jeszcze w 2000 roku zakładano uczynienie z UE najbardziej dynamicznej, opartej na wiedzy gospodarki, wyprzedzającej inne, wysokorozwinięte rejony świata. W tym sensie, Karta stanowić ma konkurencję dla podobnych rozwiązań istniejących już w USA, Kanadzie czy Australii (według KE wysoko wykwalifikowani pracownicy z państw trzecich, stanowią zaledwie około 1,7%. wszystkich pracowników w UE, w Australii - ok. 10%, w Kanadzie ponad 7%, w USA ponad 3%). Blue Card stanowi zatem próbę otwarcia się UE na wykwalifikowane kadry pochodzące z różnych zakątków świata, a w praktyce na wykształconych pracowników z państw, których rozwój społeczno-gospodarczy nie jest w stanie zapewnić im satysfakcjonującego poziomu życia. Niebieska Karta stanie się zatem szansą realizacji aspiracji życiowych wielu specjalistów i profesjonalistów pochodzących z krajów trzecich, w tym krajów Globalnego Południa.

Polityka migracyjna – narzędzie powstrzymujące rozwój?

Już na 3 dni po oficjalnym ogłoszeniu propozycji Blue Card przez komisarza ds. sprawiedliwości Franco Frattini w 2007, na oficjalnej sesji ministerialnej 79 krajów AKP w Belgii, Minister Zdrowia RPA Manto Tshabalala-Msimang ostrzegał - wiele z krajów rozwijających się, już teraz ledwo radzi sobie z masową emigracją fachowców (np. w dziedzinie służby zdrowia), bez których rozwój regionów najuboższych jest niemożliwy. Tymczasem, projekt proponowany przez KE, może tę tendencję jeszcze wzmocnić. Negatywne skutki migracji są szczególnie odczuwalne w krajach rozwijających się, ze względu na tzw. drenaż mózgów, czyli masową emigrację wysoko wykwalifikowanych pracowników, poszukujących za granicą lepszych warunków życia. Aktualnie zjawisko to dotyczy około ¼ mieszkańców takich krajów jak: Mozambik, Ghana, Kenia czy Uganda oraz 70% wykwalifikowanych pracowników z Karaibów i Pacyfiku, którzy świadczą swe usługi w krajach bogatej Północy (sic!). Oczywistym jest, że konsekwencje takiego stanu rzeczy niwelują potencjalny rozwój w sektorach takich jak edukacja, czy służba zdrowia, co z kolei oddala szansę na osiągnięcie Milenijnych Celów Rozwoju (MDGs). Dodatkowo, wraz z emigracją wykształconych obywateli kraje i tak biedne, bezpowrotnie tracą fundusze jakie z trudem zainwestowały w edukację narodowych ekspertów. Kraje najbiedniejsze obawiają się zatem, że Karta nie tylko podtrzyma tę negatywną tendencję, ale także zwiększy jej dynamikę.



Przedstawiciele KE odpierają zarzuty twierdząc, iż temporalność migracji, na której zasadza się Niebieska Karta, zminimalizuje efekt brain drain. Argumentują, iż będzie ona pozytywna w trójnasób: zmniejszy deficyt specjalistów na unijnym rynku, wyposaży pracowników pochodzących z krajów rozwijających się w cenne doświadczenie zawodowe, które będą mogli wykorzystać po powrocie do ojczyzny (brain gain), a część wypracowanego przez nich wynagrodzenia zasili ich rodziny, w postaci zagranicznych przekazów pieniężnych. Z drugiej jednak strony, nadal brakuje długofalowych strategii, które miałyby zachęcać pracowników do powrotu, co niesie ze sobą zagrożenie, iż krótkotrwała migracja kontraktowa przerodzi się w długotrwałą nielegalną imigrację.

Polityka Spójności dla rozwoju.


Świadome zagrożeń pojawiających się wraz z wejściem w życie Blue Card, liczne NGOsy oraz grupy nacisku zajmujące się rozwojem, wspólnie z partnerami z Globalnego Południa, wypracowały szereg rekomendacji w celu uczynienia nowej dyrektywy projektem bardziej spójnym z celami polityki rozwojowej UE. Opracowane m.in. w ramach projektu EU Policy Coherence For Development ekspertyzy i zalecenia, zostały następnie przekazane członkom PE i KE, którzy podnosili następnie owe kwestie w szerszych gremiach. Najważniejszymi punktami, na które zwrócono uwagę, były potrzeby: wprowadzenia zasad etycznej rekrutacji (czyli zakazującej naboru pracowników z sektorów, w których kraje rozwijające się już cierpią na deficyt kadry), przeciwdziałania drenażowi mózgów, zachęcania pracowników kontraktowych do podtrzymywania kontaktów z krajem pochodzenia, poprzez ułatwione procedury odwiedzin tychże (migracje cyrkulacyjne).

Ostatecznie, przyjęta 25 maja 2009 przez Radę UE dyrektywa, niewiele różni się od propozycji KE. W obu dokumentach skutki rozwojowe Blue Card wpisane są nie w samą treść, lecz w zapisy ją poprzedzające. Niewątpliwie, negatywną zmianą jest odejście Rady od postrzegania migracji cyrkulacyjnej, jako sprzyjającej realizacji celów rozwojowych (częste kontakty imigranta z krajem pochodzenia, zwiększają szansę powrotu i spożytkowania zdobytego podczas pracy za granicą doświadczenia). Z drugiej zaś strony, w dokumencie Rady zwraca się wyraźniej uwagę na potrzebę wdrażania rekrutacji etycznej, uwzględniającej trudne położenie krajów Globalnego Południa. Przykładowo, w 37 z 47 krajów Afryki Subsaharyjskiej na 100 tysięcy mieszkańców przypada mniej niż 20 lekarzy, podczas gdy średnio w krajach OECD na tę samą liczbę przypada ponad 220 pracowników medycznych. Zatrudnianie w takiej sytuacji lekarzy czy pielęgniarek pochodzących i wykształconych w krajach najuboższych stoi w oczywistej sprzeczności z dążeniem do realizacji MDGs, z których połowa związana jest z ochroną zdrowia.

UE wprowadzając Niebieską Kartę, reaguje na zagrożenia pojawiające się na wewnętrznym rynku pracy i zapewnia sobie napływ siły roboczej, która zasili gospodarkę Starego Kontynentu. Zestawiając jednak sytuację UE z rzeczywistością krajów rozwijających się, trudno odeprzeć pytanie o stosowność priorytetów Unii. Polityka migracyjna, powinna zostać pomyślana tak, aby wspierać realizację zamierzeń unijnej polityki rozwojowej, a nie przeciwdziałać im. Jak pokazuje przykład Blue Card, owa spójność celów jest trudno osiągalna. Nie mniej jednak, każde dążenie do zwiększenia koherencji unijnych polityk z polityką rozwojową, działa na korzyść tej drugiej, która ze względów moralnych powinna odgrywać rolę pierwszoplanową.

piątek, 29 maja 2009

Inconvenient truth about EU development policy/ po konferencji


“In an ideal world, policy agendas would be developed rationally, problems would be prioritized, options would be carefully researched and weighed, and the best solutions would be implemented,
monitored, and evaluated. But modern society is too complex to make such an ideal possible, and studies of policy routinely emphasize the scarcity of real organization. The result is that policy is often
driven by compromise, opportunism, and unpredictable political pressures. This is certainly true of the EU, where the challenge [is to identify and address] the needs of more than 450 million people,
who have their own ideas about their priorities and the best way of dealing with their problems” (McCormik, 2005, EUHES, 2007)




The origins of the European development cooperation are as old as the European Community itself, and are a direct consequence of the post-colonial ‘special relations’ between former colonial countries and the member states (Holland, 2002). Therefore already in the Treaty of Rome a status of associated states was ensure to specific categories of countries, described as Overseas Collectivities and Territories (OCTs) and extended later, on the countries of Commonwealth (Great Britain accession in 1973). Since the 1975 - the first Lome Convention the term ACP was in use (the Group of African, Caribbean and Pacific countries). The relations between member states and its former colonies has been modified through series of agreements (Yaonde, Lome I, Lome II, Lome III, Lome IV, Cotonou, EPAs) and established the EU development policy that seeks to reduce poverty and assists developing countries in trade and regional integration through fostering equitable and environmentally sustainable growth, smooth and gradual integration into the world economy, and links trade with poverty reduction. Fully formulated as such was in the Treaty on European Union (Title XX, art 177-181) and repeated later, among others in the European Consensus on Development from 2005 (ECD, 2005 p.21).
From its inception, the relations between member states and ACP where always under severe critique: for its inadequate focus only on postcolonial countries, ineffective framework, limited scope of action, short-term perspective and most of all for incoherency (Holland, 2002, pp.25-29) (Focke Report, 1980). Although one should acknowledge that full coherence is never to be achieved in pluralistic system, where various interests and approaches need to be compromised by the leading institutions, it seems that synergy is essential to accomplish European development objectives (Gautier, 2004 ). This necessity is reflected in the Maastricht Treaty which summed up EU's principles for development cooperation in the so-called '3Cs': complementarity, coherence and coordination (EUHES, 2007). Since that time the Policy Coherence for Development (PCD) became one of the fundamental laws in the European Union (Art.130) and continued its evolution with latest European Commssion's Working Paper 'EU Report on Policy Coherence for Development' (COM(2007)545 final) (ibidem).
In the European Consensus on Development European Commission states: ‘It is important that non-development policies assist developing countries’ efforts in achieving the Millennium Goals. The EU shall take account of the objectives of development cooperation in all policies that it implements which are likely to affect developing countries’. As the following examples will show, although EC acknowledges the necessity to elaborate more coherent polical agenda to enhance development in the world’s poorest, the gap between intension and practice still remains disturbing.

to be continue..

środa, 27 maja 2009

BRAK SPÓJMOŚCI W POLITYCE ROZWOJOWEJ UE?









W PIĄTEK MAM REFERAT NA KONFIE, ALE DZIŚ JUŻ ZAŁĄCZAM KILKA SLAJDÓW Z PREZENTACJI

piątek, 10 kwietnia 2009

What should be soon explored?

An Inconvenient Truth about European Union development policy


Referring to the title of famous documentary by Al Gore An Inconvenient Truth, in which facts about human-generated global warming causes are revealed, I will try to draw attention to unsaid, unknown and inconvenient truths about the biggest development assistance donor - European Union.
The main goal of this article will be to point out these fields of EU External Policy which question European solidarism with the Third World Countries. The author does not take a definite, critical stand on EU development policy, but tries to highlight its flaws and shortcomings which undermine effective cooperation for development. The lack of coordination between crucial political areas as: migration, external relations, trade, agriculture; as a result of missing common European external relations strategy, neoliberal paradigm in economy and still relatively small public awareness of the link between the decisions taken in Europe and their impact on human rights in developing countries - have become the main impediments to development in Global South.
Believing that European Policies that negatively influence development objectives should be avoided a few incoherent EU policies will be described. The author will focus on four issues: migration policy (the Blue Card case study), environment policy (Biofuels), external relations (Arm-trade) and agriculture policy (Cotton case study). Among these can be found either strategies that should be or already are being adjust to development goals.


polish:

Niewygodna prawda o polityce rozwojowej Unii Europejskiej

Przywołując tytuł oskarowej produkcji filmowej byłego wice-prezydenta USA Ala Gora - An Inconvenient Truth, w której ukazał on m.in. wpływ działalności przemysłowej człowieka na zmiany klimatu, zwrócę uwagę na mało znane, często pomijane, „niewygodne”, fakty dotyczące polityki największego na świecie dawcy pomocy rozwojowej – Unii Europejskiej.
Podstawowym celem tego artykułu będzie wskazanie konkretnych obszarów polityki zewnętrznej UE, które poddają pod wątpliwość deklarowany solidaryzm Wspólnoty z krajami tzw. Trzeciego Świata. Warto zaznaczyć, iż dążeniem autorki nie jest krytyka polityki rozwojowej jako takiej, lecz tylko wskazanie charakterystycznych dla niej uchybień, które niweczą szansę na realizację skutecznej współpracy w zakresie rozwoju. Największym zarzutem stawianym Unii przez liczne organizacje zajmujące się rozwojem międzynarodowym (NDGOs) jest brak efektywnej koordynacji inicjatyw na rzecz poprawy warunków życia w krajach Globalnego Południa oraz ich wysoka niekompatybilność z działaniami podejmowanymi na innych polach europejskiej polityki wspólnotowej (głównie polityki migracyjnej, rolnej, handlowej).
Brak skoordynowanej wspólnotowej polityki zagranicznej, stosunkowo niewielka rola komisarza ds. Rozwoju w KE, pozostawanie polityki handlowej UE pod silnym wpływem neoliberalnego lobby oraz niska świadomość społeczeństw europejskich i reprezentujących je polityków na temat wpływu podejmowanych przez nich decyzji na kondycję praw człowieka w krajach rozwijających się – wszystko to prowadzi do rażącej niekoherencji w polityce rozwojowej UE. Ów brak spójności, a wręcz sprzeczność podejmowanych inicjatyw, zostanie zaprezentowana w referacie na przykładzie polityk: migracyjnej (Blue Card case study), środowiskowej (Biofuel case study), rolnej (Cotton case study) zewnętrznej (Arm-trade case study).

środa, 11 lutego 2009

W Krakowie Peace&Development Studies (sic!)




Bardzo mi się spodobało zdanie, podczas dzisiejszego wykładu o zbrodni ludobójstwa Dr. Solvedta. W luźnych rozważaniach na temat tego jak tzw. przemoc strukturalna (structural violence) typu: przymusowa kołchozacja wsi, czy np. wycinka lasów deszczowych w Amzonii pod uprawę biopaliw przyczynia się do głodu (i śmierci)tysięcy ludzi, z ironią stwierdził:

Seems that gasoline is greener than rainforests

ach
w sumie szkoda